Strój / Zbroja

16-01-2005

Przeszywanica


Opis tego rodzaju uzbrojenia ochronnego oraz porady na temat jego wykonania.
Kategoria: Strój / Zbroja
Napisał: Arnor

Przeszywanica nazywana potem aceton we wczesnych wiekach średniowiecza była częstokroć jedyną ochroną poza tarczą jaką dysponował pieszy wojownik. Ta zszywana z wielu warstw materiału lub wypychana runem owczym kurta jest zatem podstawowym elementem uzbrojenia ochronnego każdego wojownika. Trudno sobie bowiem wyobrazić by ktoś zakładał kolczugę lub inną zbroje na gołe ciało. Niektóre z pancerzy bez przeszywanicy pod spodem nie chronią przed poszczególnymi rodzajami ciosów. Inne znowu obcierają i uwierają tak bardzo, iż bez tej ochrony niemal zupełnie nie nadają się do użycia.

Przeszywanice ewoluowały z biegiem czasu i postępu technologicznego. Zmieniły się materiały używane do ich tworzenia oraz sam krój, który uzależniony był w pewnym stopniu od zbroi jaka na przeszywanicę była zakładana. Jako, że we wczesnym średniowieczu były to kolczugi i zbroje płytkowe (lamelkowe) skórzane a potem też metalowe czyli ogólnie rzecz biorąc pancerze "luźniejsze" od zbroi płytowej sama przeszywanica nie musiała być bardzo dopasowana do ciała. Są to jednak tylko moje domysły i spekulacje bo nie udało mi się znaleźć wiarygodnych (popartych dowodami) wykrojów wczesnych przeszywanic. W odróżnieniu od późniejszych, (Rys. 1) których kroje i rodzaje są dość znane.


Rys. 1

Wczesne przeszywanice robione były prawdopodobnie w sposób podobny choć mogły różnic się materiałami. Przeszywanice warstwowe zrobione z kilku-kilkunastu (od ok. 7 do ok. 25) warstw przepikowanego materiału zapewne robione były z lnu, podobnie zresztą jak przeszywanice wypychane. W tym jednak wypadku wypychano je runem owczym lub końskim włosiem. Późniejsza nazwa przeszywanicy aceton wzięła się zapewne od faktu, iż do wypychania ich używano kłębków bawełny.

Jak już wspomniałem przeszywanice można podzielić na dwa rodzaje. Przeszywane, zrobione ze zszywanych ze sobą warstw materiału i wypychane w środku miękkim materiałem. Trudno powiedzieć jaki rodzaj był popularniejszy. Niektórzy twierdzą, popierając się własnymi doświadczeniami, że warstwowe przeszywanice lepiej oddychały (przepuszczały powietrze) i chroniły niż wypychane zatem pewnie częściej były w użyciu, inni zaś, że kilkadziesiąt warstw materiału musiało być drogie i łatwiej ubogim (i nie tylko) zrobić było przeszywanie wypychaną. Oczywiście nie sposób rozwiązać tego problemu zatem pozostawiam to waszej opinii.

Ponieważ nie zdobyłem wykrojów wczesnośredniowiecznych przeszywanic zamieszczę poniżej własny projekt wczesnej przeszywanicy warstwowej. (Rys. 2)


Rys. 2

Jak wspomniałem to tylko propozycja a wy sami możecie eksperymentować z kształtem przeszywanicy. Nie powinien on jednak odbiegać (jak mi się zdaje) od standardów ubioru owego czasu. Logicznym się wydaje, że przeszywanica o kroju tuniki, czy kaftana mogła wystąpić we wczesnym średniowieczu bo była odzwierciedleniem ubioru owego czasu. Kształty zbliżone do elementów ubioru późnego średniowiecza wydają się mniej prawdopodobne. Zawsze bowiem wzorujemy się na tym co jest i co było a nie tym co będzie J. Oczywiście pod uwagę trzeba wziąć jeszcze rodzaj pancerza pod który nasza zbroja przeszywana będzie zakładana i nasze własne poczucie estetyki i gustu. Jedni wolą krótkie inni długie. Jednym pasuje krótki rękaw innym długi itd. itp. Poniżej zamieszczam zdjęcia dwu przeszywanic wczesnych. (Rys. 3 i Rys. 4)


Rys. 3

Rys. 4

Jak zapewne zauważyliście przeszywanice mogą być przeszywane (pikowane) w różny sposób. W kwadraty, romby, wzdłużne pasy itp. Zależy to od rodzaju przeszywanicy i gustu wykonawcy.

Jak zrobić przeszywanice

Wykonanie tego elementu uzbrojenia ochronnego różni się w zależności czy stosujemy wariant wypychany, czy przeszywany. Opisze tu obydwa sposoby.

Przeszywanica warstwowa

Aby zrobić taką przeszywanice musimy zaopatrzyć się w mnóstwo lnu. Ze względu na jego cenę (niemałą) wielu stosuje małe oszustwo. Na wierzch i spód dają prawdziwy len a w środek płótno lub surówkę. W ten sposób można zaoszczędzić sporo pieniędzy.

Są dwie szkoły szycia przeszywanic. Jedna mówi, że najpierw wycinamy kształt a potem pikujemy. Druga zaś, że najpierw przepikowujemy cały materiał potem wycinamy kształt. Obydwie mają swe wady i zalety i właściwie tylko od nas zależy którą z nich wybierzemy.

W zasadzie samo uszycie takiej przeszywanicy nie nastręcza problemu pod względem technicznym. Jest tylko żmudne, ciężkie i niewygodne. Ale za to jaki daje efekt kiedy już skończymy.

Przeszywanica wypychana

W tym rodzaju przeszywanicy w środek, pomiędzy warstwy płótna dajemy jakiś materiał wypychający. (watolinę, ocieplacz do kurtek, owcze runo, końskie włosie, skrawki filcu) W zasadzie to co damy w środek zależy tylko od zasobności naszego portfela, dostępu do materiału i własnego poczucia estetyki. Wiadomo, że niektóre z łatwo dostępnych "wypychaczy" nie mają z historią nic wspólnego. Jednak ich relatywnie niewielka cena i łatwy dostęp do nich sprawiają, że wielu się na nie decyduje.

Naszą przeszywanicę wypchać możemy na dwa sposoby. Albo najpierw przezywamy w materiale kanały a potem napychamy je materiałem wypychającym albo umieszczamy tam ów materiał jeszcze przed przeszyciem. Pierwsza metoda jest łatwiejsza ale ma jedną poważną wadę. Grubość owego pancerza w miejscu przeszycia wynosi jedynie tyle co grubość zszytych materiałów. I Nie chroni prawie w ogóle. Sposób ten uniemożliwia także przepikowanie naszej przeszywanicy w romby.

Do szycia powinniśmy użyć mocnych ale nie bardzo grubych nici lnianych. Niektórzy polecają nić tę przetrzeć przed szyciem w wosku jednak przyznam się szczerze nie pamiętam czemu miało by to służyć.

Zapinanie przeszywanicy zależy od okresu z jakiego pochodzi. Najczęściej wiązano na troki albo na rzemienie, w późniejszych wiekach również zapinano je na pasy skórzane z klamrami. W zasadzie tylko jednego rodzaju zapięcia nie stosowano - guzików. I choć istnieje jakaś wzmianka (czy też znalezisko, teraz nie pamiętam) o przeszywanicy zapinanej na guziki wydaje się to bardzo niepraktyczne i uciążliwe. Guzy takie łatwo by się zaczepiały przy zakładaniu i zdejmowaniu pancerza a jeśli trafił by w nie cios wbijały by się w ciało mocno je odgniatając.