Mózgi nie wygrywają walk. Mózgi rozbryzgują się na ostrzach toporów. Cz. 1

Wszystko co z walką i sprzętem do niej związane.
Awatar użytkownika
Elgur
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 515
Rejestracja: ndz 08 cze 2014, 00:00

Mózgi nie wygrywają walk. Mózgi rozbryzgują się na ostrzach toporów. Cz. 1

Postautor: Elgur » śr 15 mar 2017, 18:54

Obrazek

Jeżeli na ulicy zapytamy pierwszą lepszą osobę, z czym kojarzą jej się wikingowie, to w 90% przypadków spotkamy się z odpowiedzią, że z hełmami z rogami oraz Berserkerami. Jeśli dodatkowo zadamy jej pytanie: „A kim byli Berserkerzy?”, to tu już mamy niemal 100% pewność na odpowiedź w stylu: „Szalonymi wojownikami, przyodzianymi jedynie w niedźwiedzie skóry, którzy wpadali w szał, zabijając kogo popdanie. Niestety z artykułów, które przeczytałem wynika smutna prawda, że powszechna wiedza o Berserkerach ma z prawdą tyle wspólnego, co Wiking z rogatym hełmem. O ile kwestia rogów była już szeroko poruszana, o tyle temat Berserkerów, pomimo znacznej znajomości społecznej tego pojęcia, nie zostaje wyjaśniona (nawet w sławnym serialu o wikingach pojawił się berserk, który nie był bezmyślną maszyną do zabijania, ale niestety jego wątek nie został rozwinięty i nic więcej na ten temat nie powiedzanio). Artykuł ten napisałem by rzucić choć trochę światła na tych znamienitych wojowników.
Czy wiecie drodzy czytelnicy, że Berserkerów wymienionych w sagach było najczęściej dwunastu? Tyle samo było apostołów Jezusa. Przypadek? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w dalszych linijkach tekstu :P

Berserker czy Ulfhedin?

Szukając informacji o Berserkerach bardzo szybko natkniemy się również na wzmianki o Ulfhedinach. Często pojęcia te są używane jako synonimy. Niestety w świetle wiedzy specjalistów nie jest to poprawną regułą. A przynajmniej nie do końca. Słowo BERSERK w opinii wielu badaczy pochodzi z połączenia dwóch słow: „Berr” – czyli „nagi” oraz „Sekr” - czyli „koszula”. I w tym miejscu pojawiają się niejasności, ponieważ lingwiści zajmujący się językami z okresów Wikingów zauważają, iż pierwszy człon może pochodzić od „bera” czyli samicy niedźwiedzia, a „serkr” może oznaczać również wypolerowane drewno. Wobraźmy więc sobie takiego skalda, który spisuje opowieści przekazywane słownie z pokolenia na pokolenie i musi rozstrzygnąć, czy autorowi chodziło o berrsekr, berasekr czy może o berrserkr. Berserk z punktu widzenia semantyki może zarówno oznaczać „walczącego bez koszuli”, jak również „niedźwiedzią koszulę” oraz „wypolerowane drewno niedźwiedzie”, a nawet „wypolerowane nagie drewno”. W opisie walki króla Haralda z 872 roku Ţorbjörn używa słów: „grenjudu berserkir and emjudu ulfhednar”. Określenie to oznacza zarówno warczących/ryczących Berserkerów jak i wyjących Ulfhedinów. O ile w przypadku Ulfhedinów jesteśmy w stanie z całą pewnością stwierdzić, iż chodzi tu o osobników noszących wilcze skóry/płaszcze, o tyle nie możemy mieć podobnej pewności w przypadku Berserkerów - czy słowo berserk oznacza tu człowieka bez koszuli czy człowieka w niedźwiedziej skórze, ani nawet czytając wcześniejsze zdania nie jesteśmy w stanie ocenić, po której stronie walczyli owi ludzie bez koszul. Więcej światła rzuca tutaj saga Snorriego Sturlussona, gdzie opisuje on gwardię Odyna. Wojownicy ci walczyli bez pancerza („without a coats of mail”) zaciekle jak wściekłe psy lub wilki. Według Sturlussona, gryźli oni swoje tarcze i byli silni, jak niedźwiedzie lub byki. Spisywał on jedynie opowieści zasłyszane wśród ludzi, kiedy Berserkerów już dawno nie było na świecie (o czym opowiem dalej), nie miał więc niestety szansy na sprawdzenie wiarygodności znaczenia słowa „berserk”. Z tego względu Sturlusson mógł w swoim tekście pomylić Berserkerów z Ulfhedinami. Zauważmy również, że określenie „bez pancerza” nie oznacza wcale, że wojowie ci byli nadzy – mogli oni po prostu pozbyć się ciężkich elementów uzbrojenia obronnego, potencjalnie utrudniających „wpadanie” wojowników w szał bitewny.
Wśród sag wyróżnić można również ciekawe opowieści, które mają jeden wspólny motyw - w okolicy dzisiejszych świąt Bożego Narodzenia, czyli dawnego święta Jul, zbrojna banda najczęściej dwunastu ludzi pod przywództwem wielkiego i silnego dowódcy napada na farmę, gwałcąc i rabując co się da. W historiach tych, gospodarzy (męskiej części) najczęściej nie ma w trakcie napadu w domu. Punktem wspólnym wszystkich opowieści jest postać islandzkiego bohatera, przechodzącego przypadkiem w okolicy oblężonego gospodarstwa, który pokonuje bandę najeźdźców, wyzywając wodza na pojedynek lub starając się go przechytrzyć. Postać ta najczęściej jest właśnie Berserkerem. Jest to jedno z wielu powiazań liczby 12 i słowa „berserker”. Wróćmy jednak do porównania Berserka i Ulfhedina. Badacze okresu Wikingów starają się odróżnić od siebie te dwa pojęcia, jako odnoszące się do innych grup wojowników. Berserkerzy mają być grupą doświadczonych wojowników wierzących, że ich totemicznym zwierzęciem jest niedźwiedź, podczas gdy Ulfhedinów uznaje się za grupę młodych wojowników, dopiero szlifujących swoje rzemiosło wojenne, których patronem jest wilk. Jedną z podstaw tej teorii są odmienne kulty ww. zwierząt. Niedźwiedzie były czczone jako silne zwierzęta, żyjące bez strachu, najczęściej samotnie, które mogły wpadać w szał w trakcie walki. Wilki natomiast postrzegane były, jako zwierzęta żyjące w grupach, polegające bardziej na swojej zwinności i skoordynowanych działaniach watahy niż na sile poszczególnych jednostek. Wilcze totemy postrzegano jako sprzyjające walce.

Obrazek

A jak te dwie formacje wyglądały w trakcie walki? Jakie było ich uzbrojenie?

Na początek należy wspomnieć, iż tamtych czasach wojownicy nie walczyli pojedynczo - zazwyczaj zakładano swoiste organizacje wojskowe w formie bractw. Jednym z przykładów takich braterstw byli Jomsvikingowie, którzy nie tylko mieli własny fort oraz rytuały inicjacji i testy członkowskie, ale również mogli się poszczycić ścisłym, obowiązującym każdego z „braci” regulaminem. Jako ciekawostkę dodam, iż w regulaminie tym członkowie bractwa nie mogli uciec z pola walki, każdy z członków musiał pomścić towarzysza jak rodzonego brata, nie wolno im było obcować z kobietami w obozie, ani pozostawać poza obozem dłużej niż 3 dni, a wszystkie spory rozsądzał dowódca.
Obecność tego typu grupy liczącej 12 członków spotykamy m. in. w pieśni Hyndlulj:
„Herrvlard, Hjorward, Hrani, Angantyr, Bui i Brami, Bani i Rcifnir, Tindr i Tyrfing, i dwaj
Haadlingowie, wszyscy oni to twój ród, Ottarze Szalony!”


Te same imiona zostały wymienione również w Óruar-odds saga w jednej z pieśni Hjalmara, a jeden z Berserków (Angantyr), tak mówi o swojej kompanii :

,,Jesteśmy dwunastoma braćmi, Synami jarla Arngrima i Eyfury ze wchodniej Flandrii''


W sagach spotykamy mnóstwo innych przykładów drużyn Berserkerów, w skład których wchodziło dwunastu członków, jak na przykład berserkowie króla Athilsa:

„król Athils rezydował w tym czasie w Uppsali; miał on dwunastu berserków, którzy byli tam z nim, by bronić ziemi przed wszystkimi niebezpieczeństwami i wrogami''


lub Berserkowie Haralda Pięknowłosego

„Na nim zakwaterował straż przyboczną [hird] i berserków. Wybierał mężczyzn na dziób bardzo uważnie, ponieważ oni nosili królewski sztandar. Miejsce pomiędzy dziobowymi ławami do przegród było zwane a rausn [kabina dziobowa] i tam stacjonowali berserkerowie. Tylko ci mężowie zostawali członkami drużyny królewskiej, którzy mieli niezwykłą siłę i odwagę oraz wszelkiego rodzaju osiągnięcia”


W sagach znajdujemy również berserkerów walczących w pojedynkę, jako ludzi znających świetnie rzemiosło walki oraz potrafiących wpadać w szał bitewny. Berserkerowie i Ulfhedini były więc elitarnymi jednoskami. To oni rozpoczynali każdą bitwę, walcząc w pierwszym szeregu, jak w poemacie Haraldskvedi :

„Wylądowali wojownicy z białymi tarczami, włóczniami z ziem wschodnich z frankijskimi mieczami; berserkir krzyknęli, kiedy przystąpili do bitwy, ulfhednar zawyli i potrząsnęli włóczniami”


Warto tutaj zauważyć celowe rozdzielenie tych oddziałów na oddzielne jednostki. Badacze sugerują, iż Berserkerzy pełnili funkcję tzw. „cięższych” - pancernych wojowników do rozbijania oddziałów wroga, a Ufhedini stanowili raczej elitarną lekką piechotę, posiadającą dużą manewrowość. Teoria ta nie jest niestety podparta dowodami, jednak jakby się nad tym zastanowić zdaje się być jednak bardzo prawdopodobna. Dalej w tekście czytamy takie słowa:
„ Chciałbym cię zapytać o pozycję berserkir, smakoszy w potoku padliny [krwi]; jaka zapłata jest czyniona dla wojennych herosów, którzy rzucają się do bitwy. Zwani są wilczoskórzy, którzy dzierżą krwawe tarcze w bitwie. Czerwienieją ich włócznie, kiedy przybędą do walki i działają razem jako jedność. Mniemam, że mądry król pokłada zaufanie tylko w mężach o wysokiej renomie, którzy rąbią w tarcze”


Tutaj autor zdaje się mylić już pojęcia Berserkerów oraz Ulfehedinów. Opisana w powyższych cytatach bitwa w Harjfordzie, przedstawiana jest również w innych poematach. W każdym z nich jednak pojawiają się Berserkerzy. Sturlusson opisuje tę bitwę w podobny sposób jak w poemacie Haraldskvedi, natomiast Saga o Egilu dodaje trochę więcej szczegółów :

,,Sam [król]
miał olbrzymi statek, na którym załogę stanowił jego przyboczny hird
Dwunastu berserków było na przedniej części okrętu, tuż za dziobem”


oraz dalej

,,W ogóle nie było ani jednego z tych, co
walczyli na dziobie - przed przednim masztem, który by nie był raniony
oprócz berserkerów których się żelazo nie ima”


W innej sadze (Grettis Saga) znajduje się również opis tej samej bitwy :
„ Walka była desperacka po obu stronach. Wtedy król rozkazał swoim berserkom, mężom zwanym wilcze płaszcze, iść naprzód. Żadne żelazo nie mogło ich zranić, i kiedy uderzali wściekle, nic nie mogło się im oprzeć


Według badaczy rozbieżność tych opisów w kontekście rozdzielności jednostek Berserkerów i Ulfhedinów wynika z tego, iż tylko w pierwszym przytoczonym cytacie autor żył w czasach niedalekich od opisanych wydarzeń. Kolejne opisy zostały spisane przez autorów żyjących w czasach nawet o trzy wieki odległych od owych wydarzeń, gdzie różnica i pamięć o oddziałach Berserkerów i Ulfhedinów już uległa zatarciu. Analizując powyższe cytaty można również zauważyć stwierdzenie: „żadne żelazo nie mogło ich zranić”. Nie oznacza to, iż mieli magiczną siłę, ale sugeruje, że byli elitarną gwardią, świetnie walczącą, która dzięki swojemu wyszkoleniu zdaje się być odporna na rany i ból. Również to, że wojownicy byli odziani w wilczą lub niedźwiedzią skórę nie oznacza, iż nie mieli nic poza nią. Prawdopodobnie skóry noszono jako płaszcze, raczej na zwyczajne ubranie niż zupełnie nagą skórę – jako oznaką statusu tych elitarnych wojowników i podkreślenie przynależności do elitarnego grona. Niepodważalnym faktem jest, iż berserkerzy mogli wpadać w szał bitewny, podczas którego zdarzało im się gryźć, a potem odrzucać tarcze, jednak nie można stwierdzić, czy było to normą.

Obrazek

Artykuł wydawał się trochę przydługi, więc podzieliłem go na części a to dopiero jego pierwsza część. W kolejnej części postaram się opisać badania nad BERSERKGANGIEM, czyli szałem bitewnym Berserków - czym był spowodowany oraz w jaki sposób mógł się przejawiać. Opiszę również jaką rolę w społeczeństwie pełnili Berserkerzy oraz dlaczego koniec berserkerów tak bardzo zazębia się z początkiem chrześcijaństwa w krajach skandynawskich.


Źródła:
Ł.Malinowski : „Berserkir i Ulfhednar w historii, mitach i legendach”, Kraków 2009
M.P Speidel “Berserks: A History ofIndo-European “Mad Warriors” ”
A. Liberman “Berserkir a Double Legend“

Wróć do „Walka i uzbrojenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość