Wyroby jadalne z dzikiego bzu

Kuchnia dawna, eksperymenty kulinarne i dzikobzowe przepisy
Awatar użytkownika
Inga
Sławny kronikarz
Posty: 1385
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Kontaktowanie:

Wyroby jadalne z dzikiego bzu

Postautor: Inga » pn 19 maja 2008, 16:10

zamieszczam pare przepisów na syropiki z dzikiego bzu :-D
te są bezaokoholowe aleee...doskonale gaszą pragnienie.mają również zastosowanie lecznicze,gdyż kwiaty dziekiego bzu mają działanie moczopędne i napotne.zawierają witaminę P(rutynę) która wzmacnia ścianki naczyń włosowatych.Zewnętrznie też nieraz stosuje się napar z kwiatów bzu, jako płukankę, np. przy anginie, zapaleniu gardła i jamy ustnej, a także przy zapaleniu spojówek i brzegów powiek.

Przy zbiorze i suszeniu kwiatów należy przestrzegać kilku zasad.
1. Kwiaty zbiera się w pod koniec czerwca w dzień słoneczny, w okresie pełnego rozkwitu..
2. Nie należy zbierać kwiatów przegniłych lub wyschniętych.
3. Kwiaty zbiera się całymi baldaszkami, a potem w domu odcina od szypułek po wysuszeniu, ale najlepiej przed suszeniem.
4. Kwiaty suszy się w miejscu suchym, rozłożone cienką warstwą w temperaturze nie większej niż 35oC.
5. Dobry susz ma kolor białawo-żółtawy. Wszystko co wygląda inaczej należy odrzucić już podczas suszenia.


przepisy:
-30 baldachów kwiatów czarnego bzu,
1,5 kg cukru,
3 cytryny,
30-50 g kwasku cytrynowego
Ok. 30 świeżo zebranych, kwitnących baldachów czarnego bzu opłukać starannie na sicie i dobrze odsączyć, po czym oskubać kwiatki szypułek. Cytryny umyć i pokroić razem ze skórkami w kostkę. W dużym słoju wymieszać kwiatki (płatki) z cukrem, cytryną i kwaskiem cytrynowym, nakryć i pozostawić na 48 godz. w chłodnym i ciemnym miejscu. Następnie dolać 1 l przegotowanej wody, dobrze wymieszać, odcedzić, tak aby syrop był klarowny i rozlać do małych butelek lub słoików. Pasteryzować przez 15 minut w prawie wrzącej wodzie lub przechowywać w lodówce.
Otrzymany napój charakteryzuje się przyjemnym smakiem i egzotycznym aromatem przypominającym owoce południowe


-30 dużych kwiatostanów lub więcej mniejszych (pięknych, w pełnym rozkwicie) umyć, pousuwać grubsze łodyżki. Zalać 1 l przegotowanej zimnej wody i posypać 4 łyżeczkami kwasku cytrynowego. Przykryć, obciążyć, aby były całkowicie zanurzone, i zostawić tak na 2 doby. Następnie odcedzić przez kilkakrotnie złożoną gazę.
Do otrzymanego żółtawego płynu dosypywać stopniowo 2 kg cukru, cały czas ucierając. W końcu płyn „nie chce” już wchłaniać cukru, ale niestety „musi”, bo inaczej się zepsuje; ewentualnie można dolać mały kieliszek wody. Przelać do idealnie czystych buteleczek i hermetycznie zamknąć. Ten syrop pięknie pachnie i nadaje wodzie lub herbacie niepowtarzalny smak i aromat. Poza tym leczy przeziębienia.


-35 baldachów kwiatowych zalać ochłodzonym syropem, sporządzonym z 2 kg cukru, 1,5 l wody, 3-4 łyżeczek kwasku cytrynowego oraz z całej cytryny, pokrajanej w plastry. Po 48 godzinach odcedzić i zlać syrop do butelek, słoików czy ceramicznych naczynek.


-Napar po wypiciu działa napotnie i przeciwgorączkowo, wzmacniająco i moczopędnie. Zewnętrznie napar pomaga w zapaleniach krtani, gardła i jamy ustnej.

stosowanie i dawkowanie:
-Doustnie w stanach grypowych
Napar: 3 g kwiatów bzu z dodatkiem 3 g kwiatów lipy zalać filiżanką wrzątku; pić 6-8 filiżanek dziennie.

-Zewnętrznie przy zapaleniach gardła i krtani, zapaleniach jamy ustnej
Odwar: 50 g kwaiatów zalać 1 litrem wrzątku, gotować przez 5 minut, odstawić do wystudzenia; płukać jamę ustną 4-6 razy dziennie, najlepiej po posiłkach.
'wreszcie kolor twoich włosów pasuje do charakteru'


'- Kitty czemu my zawsze musimy robić to czego ty sobie życzysz, a nigdy to co ja chce?

-Bo tak jest w Biblii'




keep calm and hate everyone

Awatar użytkownika
Inga
Sławny kronikarz
Posty: 1385
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Kontaktowanie:

Postautor: Inga » pn 19 maja 2008, 22:13

sok z dzikiego bzu:

1 kg owocu dzikiego czarnego bzu
4 szklanki cukru
4 szklanki wody
Owoce obieramy z baldachów i dokładnie myjemy pod bieżącą ciepłą wodą.Zalewamy wodą i dosypujemy cukru.Gotujemy na małym ogniu około 2 godzin, aż powstanie gęsty sok. Odcedzamy sok i gotujemy bez owoców na małym ogniu jeszcze godzinę.Zlewamy gorące do słoików, zamykamy i odwracamy "do góry dnem" do sprawdzenia szczelności.
Pasteryzujemy 15 minut. Przechowywać chłodnym miejscu


i jeszcze ciekawostka 8-)
dawniej robiono także na ten sposób:
Sok suchy czyli podróżny

Utłucz miałko cukru i wsyp na półmisek. Wyciśnij przez serwetę owoców bzu dzikiego soku, i lej łyżeczką na cukier, mieszając go drugą łyżeczką z sokiem, gdyby się razem połączyły; nie rozcieraj jednak cukru, ale z lekka go przewracaj. Jeżeli cukier będzie białawy i suchy dodaj więcej soku. sok na to użyty, powinien być bez wody i w miarę na cukier wlany; cukier bowiem roztopiwszy się nie prędko stwardnieje. Cukier sokiem napojony, jak będzie już suchy, zsyp do słojów, zawiąż pęcherzem, w zimnem i suchem utrzymuj miejscu.
Biorąc do użycia, zagrzej szklankę wody, wsyp do niej stołową łyżkę suchego soku, niech się rozpuści i używaj za napój. Napój ten jest przyjemny i łatwo się utrzymuje, tak w domu, jako i w drodze.
Dobry jest też sok z berberysu, pórzeczek i cytryn tym robionym sposobem.
'wreszcie kolor twoich włosów pasuje do charakteru'


'- Kitty czemu my zawsze musimy robić to czego ty sobie życzysz, a nigdy to co ja chce?

-Bo tak jest w Biblii'




keep calm and hate everyone

Awatar użytkownika
Inga
Sławny kronikarz
Posty: 1385
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Kontaktowanie:

Postautor: Inga » pn 19 maja 2008, 22:33

ponieważ jakoś mnie naszło to jeszcze znalazłam:


Czarny bez w cieście (to Robrta Makłowicza;])

Składniki:

- 250g mąki
- woda
- jajka
- sól
-
- kwiaty czarnego bzu z łodyżkami
--------------------------------------------------------------------------------
Plan działania:

- zrobić półpłynne, lekko posolone ciasto
-
- moczyć bez w cieście i smażyć na patelni
-
- podawać polane syropem z czrnego bzu lub posypane c. puderem


konfitury z dziekiego bzu

1 kg świeżych owoców, zasypać 1 kg cukru i odstawić na 5 godzin.
Pół kg cukru zagotować z niepełną szklanką wody, dodać owoce z cukrem i smażyć kilka minut, a następnie odstawić z ognia.
Takie "podsmażanie" należy powtórzyć kilka razy. Aby konfitury nie przypalały się, trzeba co jakiś czas potrząsnąć rondlem.
Następnego dnia po ponownym podsmażeniu (owoce powinny być szkliste) konfitury przekłada się; do gorących słoików.
Sok ze świeżych owoców można uzyskać przez przetarcie ich lub zmiksowanie. Następnie dodać cukru w ilości 30 dek na litr soku i pasteryzować w butelkach przez l0 minut
'wreszcie kolor twoich włosów pasuje do charakteru'


'- Kitty czemu my zawsze musimy robić to czego ty sobie życzysz, a nigdy to co ja chce?

-Bo tak jest w Biblii'




keep calm and hate everyone

Awatar użytkownika
Inga
Sławny kronikarz
Posty: 1385
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Kontaktowanie:

Postautor: Inga » ndz 25 maja 2008, 20:15

jakby sie komuś chciało to jeszcze... :twisted:

Zupa z czarnego bzu -
4-5 baldachów z owocami (na 3-4 osoby), łyżka mąki ziemniaczanej, śmietana, cukier do smaku, woda (pół litra na osobę).
Wypłukać i widelcem osmykać owoce. Włożyć je do małej ilości wrzątku. Kiedy popękają - przetrzeć przez sito. Dolać wody, sosłodzić do smaku i zagotować (w wariancie luksusowym: Dodać do zupy 4 miękkie poćwiartowane gruszki). Jeszcze spróbować, ewentualnie dosłodzić, dodać mąki ziemniaczanej rozmieszanej w kilku łyżkach zimnej wody i jeszcze raz zagotować. Po ostygnięciu można doprawić śmietaną i podawać na zimno lub na gorąco np z makaronem.

Kisiel z czarnego bzu
2 szklanki świeżych owoców umyć i zdjąć z baldachów. Zalać 2 szklankami wrzątku, zagotować i przetrzeć. Przecier uzupełnić wodą do objętości 3 szklanek. Dodać cukru do smaku (ok. 1/3 szklanki). Kopiastą łyżkę mąki ziemniaczanej zmieszać z niewielką ilością wody, wlać do gorącego soku mieszając, jeszcze raz zagotować. Jeść jak to kisiel - na zimno.



orrazzz

Nalewka z owoców bzu czarnego
500 g owoców bzu czarnego zalewamy 1 szklanką wódki i odstawiamy na 7 dni. Następnie wyciskamy przez płótno. Zażywa się po 40-50 kropli na szklankę herbaty, trzy razy dziennie jako środek w chorobach przeziębieniowych (napotny i wzmacniający).
'wreszcie kolor twoich włosów pasuje do charakteru'


'- Kitty czemu my zawsze musimy robić to czego ty sobie życzysz, a nigdy to co ja chce?

-Bo tak jest w Biblii'




keep calm and hate everyone

Awatar użytkownika
Arnor
Jarl
Jarl
Posty: 6654
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Lokalizacja: Z Kwitnącego Krzewu Dzikiego Bzu
Kontaktowanie:

Postautor: Arnor » czw 12 cze 2008, 10:44

Oj tam kobiety tylko o NIE alkocholowych rzeczach. Zatem teraz to co tygryski lubią najbardziej NALEWKA Z DZIKIEGO BZU :D

NALEWKA Z KWIATÓW DZIKIEGO BZU

50 baldachów kwiatów czarnego bzu, 2 cytryny, 2-3 limety, 70 dag cukru, 1 l spirytusu 96-proc., łyżeczka korzeni arcydzięgla

"Z cukru oraz litra wody ugotować syrop i odstawić do przestygnięcia. Cytryny wyszorować namydloną szczoteczką, opłukać gorącą wodą, pokroić w plasterki, oczyścić z pestek. Do wyparzonego wrzątkiem słoja włożyć kwiaty czarnego bzu, przekładając je plasterkami cytryny. Zalać syropem, przykryć słój płótnem i postawić na 10 dni w nasłonecznionym miejscu. Co jakiś czas mieszać zawartość słoja wyparzoną łyżką i sprawdzać, czy sok nie fermentuje. Następnie sok, który puściły kwiaty, zlać do garnka przez sito wyłożone gazą, wymieszać ze spirytusem i sokiem wyciśniętym z limet. Przelać do dwóch litrowych butelek, dodać do każdej po pół łyżeczki korzenia arcydzięgla, szczelnie zakręcić i odstawić na 4 tygodnie. Co 3-4 dni wstrząsać butelkami. Potem odstawić nalew na 2 tygodnie, aby stał się klarowny. Następnie delikatnie zlać płyn znad osadu, a osad przecedzić przez sito wyłożone papierowym ręcznikiem. Uzyskany alkohol dolać do nalewu. Ta nalewka powinna dojrzewać 3-4 tygodnie."

NALEWKA Z CZARNEGO BZU

Składniki:
1 kg owoców czarnego bzu
1 l spirytusu 95%
1 szklanka koniaku
syrop cukrowy (0,5 kg cukru + 0,5 l wody)
5 goździków, kawałek cynamonu, otarta skórka z 1 cytryny

Sposób wykonania:
Ponieważ owoce czarnego bzu dojrzewają nierównomiernie należy poczekać, aż dojrzeją całkowicie, a nawet lekko przywiędną.
Dojrzałe owoce pozbawić szypułek, oczyścić, przemyć na sicie i osączyć. Zalać koniakiem i spirytusem, postawić na słońcu na dwa tygodnie co kilka dni wstrząsając słojem.
Po tym czasie dolać ostudzony syrop zagotowany z przyprawami.
Po tygodniu przefiltrować i rozlać do butelek.
Nalewka powinna dojrzewać 2-3 miesięcy w ciemnym i chłodnym pomieszczeniu.

Kolor nalewki jest czarnofioletowy.
Dobrze dojrzałe owoce nie zawierają substancji szkodliwych.
Owoce mają działanie napotne i lekko przeczyszczające. Oczyszczają również organizm, odtruwając go z toksyn.
"Nie ma miękkiej gry"

Awatar użytkownika
Arnor
Jarl
Jarl
Posty: 6654
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Lokalizacja: Z Kwitnącego Krzewu Dzikiego Bzu
Kontaktowanie:

Postautor: Arnor » ndz 29 wrz 2013, 21:58

Kiedy już myślałem, że w tym roku, z powodu długiej zimy i krótkiego, suchego lata, nie uda mi się znaleźć owoców dzikiego bzu trafiliśmy na takowy podczas wyprawy. W dzikiej kniej, pod olbrzymim, wiekowym dębem stał krzew o dorodnych, dojrzałych owocach i czekał na nas cierpliwie :)
Udało się Nam z Wojtusiem narwać prawie 2 kg owocu. A ponieważ był bardzo dojżały, to pierwszym co uczyniłem po powrocie nie było opisywanie samej wyprawy a zajęcie się owocami bzu.

Postanowiłem zrobić z niego kilka rzeczy aby przetestować różne przepisy.

Nastawiłem nalewkę "deserową" z wanilią, cynamonem i sokiem cytrynowym, drugą "rozgrzewającą" z cynamonem, goździkami, imbirem oraz skórką z cytryny oraz ugotowałem gęsty sok, który można spasteryzować i dodawać zimą do herbaty lub zalać alkoholem (jak mocnym to zależy czy ma służyć do picia czy jako panaceum).
Soku otrzymałem z niecałego kg owoców jakieś 750 ml, a nalewek ile wyjdzie to czas pokaże.
Póki co wygląda to tak:

Obrazek

Nalewki muszą postać jakieś 2-3 tygodnie, a potem odsączenie, filtrowanie i na ok. 2-3 mce do dojrzewalni.
Sok po dodaniu alkoholu od razu można zlewać i odstawić na 2-3 mce.

Jak dobrze pójdzie na Julu będzie coś do spróbowania ;)
"Nie ma miękkiej gry"

Awatar użytkownika
Dis
Początkujący skryba
Posty: 225
Rejestracja: śr 07 kwie 2010, 00:00
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Dis » śr 09 paź 2013, 20:55

Obrazek

Poprawka- na Julu na pewno będzie coś do spróbowania ;)

Swietlana
W Walhalli
Posty: 879
Rejestracja: wt 08 mar 2011, 00:00

Postautor: Swietlana » śr 09 paź 2013, 21:23

Uuuuuu like it, like it, like it!

Awatar użytkownika
Hormund
Doświadczony pisarz
Posty: 990
Rejestracja: śr 24 lut 2010, 00:00

Postautor: Hormund » czw 10 paź 2013, 07:36

uuuuuuuuuuuuuu na sprzedaż,edaż,edaż edaż..... :D

Żywia

Postautor: Żywia » czw 10 paź 2013, 11:57

Ja właśnie wyciągnęłam z piwnicy sok z 2011 i stwierdzam, że smakuje tak samo jak aronia...


Wróć do „Kuchnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość