Jul - Święto Dwunastu Nocy

Wiara, religia, obrzędy i duchowość Wikingów oraz Słowian
Awatar użytkownika
Arnor
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 6685
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Lokalizacja: Z Kwitnącego Krzewu Dzikiego Bzu
Kontaktowanie:

Jul - Święto Dwunastu Nocy

Postautor: Arnor » czw 10 paź 2013, 12:53

"Mroźny, grudniowy wieczór w środkowej Norwegii. Od kilku dni góry oplatają ogniste serpentyny, które niczym węże zsuwają się po stokach i przełęczach, nikną w gęstych lasach, błądzą po skalistych turniach. To lud wszelaki, w pochodnie przysposobiony, ciągnie do siół i domostw, by wśród rodziny i przyjaciół spędzić jedenaście dni i dwanaście nocy jednego z najważniejszych świąt przedchrześcijańskiego świata.

Okutani w ciepłe futra, wełniane płaszcze, obuci w buty z foczej skóry, brną uparcie przez śniegi, by przy świętym ogniu podziękować bogom za odchodzący rok i prosić łaski na nadchodzący. I tak było od wieków. W święto Jul zbierano się w większe grupy, by przez kilkanaście dni świętować, bawić się i rozważać mijający rok."


Jul 20-31 grudnia (Yule lub Yuletide - "Yule time") to zimowe święto, kojarzone z przesileniem zimowym, obchodzone w północnej Europie od czasów starożytnych. Jest ono najważniejszym ze świąt w norskim kalendarzu, i symbolizuje okres kiedy kończą się zimowe ciemności, a następnego dnia dzień ma być dłuższy - dlatego też Jul to święto nadziei - końca i początku wszystkiego. Ze świętem Jul wiąże się nierozerwalnie legenda o świetlistym bogu Baldurze, zabitym przez swego niewidomego brata Hodura, który w okresie tegoż właśnie święta miał się odrodzić. W nocy 20 grudnia bóg Frey na swym magicznym niedźwiedziu przemierzał ziemię przynosząc ludziom miłość i światło, a jednooki Odyn gnał po nieboskłonie na swym ośmionogim wierzchowcu - Sleipnirze, dla którego dzieciaki zostawiały siano i cukier w pobliżu palenisk, a on w zamian za to rewanżował się im prezentami.
Podczas Jule rytualnie pito alkohol i składano ofiary, by zapewnić urodzaj na wiosnę. Wydaje się również, że biesiadę organizowano też po to, by wyrazić radość z minięcia połowy zimy i uczcić fakt, że do wiosny było coraz bliżej. Od momentu przesilenia przybywało dnia, a zatem i słońca dającego ciepło - w związku z czym, można powiedzieć, że Jul był jeszcze jednym obrzędem związanym z płodnością i życiem.
Tradycje Jul obejmują przystrajanie jodły, kładzenie w palenisku odpowiednio przygotowanej kłody drewna, wieszanie w domostwach jemioły i ostrokrzewu, dawanie prezentów oraz ogólnie rozumiane świętowanie.
W czasach przedchrześcijańskich germańskie plemiona pogańskie świętowały Jul od późnego grudnia do wczesnego stycznia, ustalając datę według kalendarza księżycowego.

Jul dawniej

Święto Jul obchodzone podczas przesilenia zimowego pojawiło się przed przyjęciem chrześcijaństwa. Przed tym okresem nazwa święta oznaczała ucztę wydawaną dla uczczenia zimowej nocy 12 stycznia, jak to opisuje norweski historyk Olaf Bø. Mimo że w sagach islandzkich odwołania do Jul są częste, niewiele wiadomo na temat obchodzenia tego dnia w Islandii. Na pewno wiadomo jednak, że był to czas ucztowania. Według Adama z Bremy, szwedzcy królowie co dziewięć lat składali w świątyni w Uppsali ofiarę z niewolnika, jako część święta Jul. Święto pełne tańca praktykowano w Islandii przez całe średniowiecze, lecz jego egzystencja nie była mile widziana po nadejściu ery reformacji. Echo zwyczaju rytualnego uboju knura odnaleźć można współcześnie między innymi w tradycji podawania świątecznej szynki oraz w słowach śpiewanej do dziś piętnastowiecznej „Kolędy o głowie dzika” (ang. The Boar’s Head Carol).

Podczas wigilii Jul, najlepszy dzik z zagrody przyprowadzany był do sali, gdzie zebrane towarzystwo kładło na zwierzęciu swoje ręce, składając przysięgi, których nie wolno było złamać. Usłyszane przez knura prośby – jak wierzono – docierały do uszu samego Freyra. Po złożeniu przysiąg, knur był składany w ofierze w imię Freyra, po czym rozpoczynała się uczta, podczas której jedzono mięso zabitego zwierzęcia. Najlepiej rozpoznawalną pozostałością po uczcie z poświęconego w ten sposób zwierzęcia – tradycyjnej części Jul – jest podawanie głowy knura podczas Bożego Narodzenia.

Według średniowiecznego anglosaskiego uczonego, Bedy Czcigodnego, misjonarze chrześcijańscy, wysyłani do nawracania germańskich ludów północnej Europy mieli za zadanie otoczyć istniejące obrzędy pogańskie symboliką chrześcijańską, by pozwalając lokalnym plemionom na zachowanie części swojej tradycji, ułatwić jej przyjęcie chrześcijaństwa. W ten sposób Boże Narodzenie powstało z połączenia historii o narodzinach Jezusa z Nazaretu – centralnej postaci chrześcijaństwa – z istniejącymi w północnej Europie tradycjami Jul. W podobny sposób doszło do powstania współczesnych wersji Wielkanocy, Halloween czy Dnia Wszystkich Świętych – w tych przypadkach również schrystianizowano zwyczaje pogan.

W świadomości przedchrześcijańskich ludów -Oprócz Roku Słonecznego - istniał jeszcze Rok Księżycowy, który był o jedenaście dni i dwanaście nocy krótszy od Roku Słonecznego. Dlatego też, aby Rok Księżycowy dorównał Rokowi Słonecznemu, tych jedenaście dni, zaczynających się zaraz po nocy Jul, nazywano „dniami poza czasem”. Człowiek miał te dni spędzić na kontemplacji samego siebie, na rozważaniach o swoim życiu, zastanowić się nad zmianami, jakie w nim zaszły w ciągu mijającego roku. W tym czasie opiekę nad ludźmi sprawowała bogini Hel, pani świata zmarłych, która pilnowała, by człowiek wykorzystał te dni na sensowny wypoczynek, by odrzucił wszystkie te postawy i zachowania, które są mu nieprzydatne i żeby godnie przygotował się na nadchodzący rok. W ciągu tych dwunastu nocy, po niebie przebiegał Dziki Gon, zastęp dusz pod przewodnictwem Odyna, który graniem na rogach i płomienną poświatą upominał ludzi, by przez chwilę zadumali się i spojrzeli w siebie, a nieposłusznych i słabych duchem porywał i dołączał do swego zagonu.
Tych dwanaście nocy miało potężną moc, gdyż był to czas proroctw i wróżb na nadchodzący rok – przykładowo marzenia senne z tych nocy przepowiadały wydarzenia z przyszłości.

Jul dzisiaj

Wiele symboli i motywów utożsamianych ze współcześnie obchodzonym Bożym Narodzeniem wywodzi się z tradycyjnych pogańskich obrządków północnoeuropejskiego święta Jul. Palenie tradycyjnej kłody drewna, strojenie choinki, serwowanie szynki, wieszanie gałęzi ostrokrzewu, jemioły itd. to uwarunkowane historycznie praktyki wywodzące się od Jul. Po rozpoczęciu procesu chrystianizacji plemion germańskich misjonarze uznali, że rozpowszechnianie wiary będzie łatwiejsze, gdy poddane zostaną reinterpretacji tradycyjne pogańskie obrzędy, takie jak Jul, oraz gdy pozostawi się te obrzędy w większości niezmienione. O wiele trudniejsza byłaby konfrontacja nowych wierzeń z istniejącymi i wyplenianie dotychczasowych zwyczajów. Skandynawska tradycja zabijania w czasie Bożego Narodzenia knura, która w wersji współczesnej przeistoczyła się w podawanie na stół świątecznej szynki, wydaje się tego istotnym dowodem. Tradycja najprawdopodobniej wyrosła ze zwyczaju składania w ofierze bogu Freyrowi podczas święta Jul knura.

Norwegia

Głównym wydarzeniem święta „Jul” dla Norwegów jest dzień „Julaften”, który przypada 24 grudnia. Wtedy odbywa się główna uczta święta, rozdawane są też prezenty. Prawie wszystkie browary Norwegii produkują na tę okazję piwo o nazwie „juleøl”, jak też napój gazowany zwany „julebrus”. Tradycyjne dania serwowane są też podczas „Julebord” – spotkań współpracowników, organizowanych na początku grudnia, podczas których wspólnie ucztuje się i spożywa napoje alkoholowe. Na przyjęcie w domu jego gospodyni powinna upiec co najmniej siedem rodzajów tradycyjnych ciasteczek – „julekaker”.

Dania

W Danii „Jul” obchodzony jest 24 grudnia pod nazwą „Juleaftensdag”. Całą rodzina zbiera się przy obiedzie, podczas którego serwuje się pieczoną wieprzowinę, kaczkę, lub gęś – z ziemniakami, czerwoną kapustą i sosem. Po zakończeniu posiłku, rodzina zbiera się naokoło choinki („Juletræ”) i śpiewa kolędy. Po zakończeniu śpiewów dzieci rozdają wszystkim zebranym prezenty, które są otwierane od razu, po czym następuje poczęstunek złożony ze słodyczy, chrupek, rozmaitych orzechów, mandarynek, czasami też tradycyjnego „gløgg” – grzanego wina z przyprawami, migdałami i rodzynkami, podawanego w małych filiżankach.

Szwecja

Prawie wszystkie szwedzkie rodziny świętują przy szwedzkim stole, na którego środku miejsce zajmuje zwykle pieczona szynka – „julskinka”. Na stole zwykle stoi też piwo, „julmust” (bezalkoholowa alternatywa piwa) lub mocniejszy alkohol. Serwowane dania różnią się w zależności od rejonu Szwecji.
Szwedzi często piją przy takich okazjach grzane wino („glögg”), podobnie jak pozostali Skandynawowie.
(...) W dawnych czasach zamiast Jultomtena prezenty rozdawał „julbock” – postać przypominająca kozła, która w czasach współczesnych stanowi dekorację święta.

Bezczelnie skopiowane z:
www.wikipedia.pl
www.asatru.com
www.fahrenheit.net.pl
"Nie ma miękkiej gry"

Awatar użytkownika
Jorund
W Walhalli
Posty: 944
Rejestracja: pt 04 lut 2011, 00:00

Postautor: Jorund » pt 11 paź 2013, 15:00

Jako że korzystam tylko z fonu, pokrótce dodam że analogicznie u słowian tak samo obchodzono święto przesilenia zimowego. Było to święto kiedy Weles tracił moc nad światem, a dzień był coraz dłuższy. Święto to zwalo się szczodrymi godami, szczodre - gdyż jedzono i pito na potęgę gdyż zapasów na początku zimy było wiele. No a gody -wiadomo. Do dzisiejszych czasów przetrwało np; siano pod obrusem. Stroiono nie choinkę(zwyczaj germanski) lecz snopek zboża, który to składał się z wielu zbóż, ziarna że snopka służyły jako pierwsze do zasiewów na wiosnę. Czytałem gdzieś o guslach czy zertwach, gdyż zle odprawienie Welesa mogło bycie fatalne w skutkach. Składania ofiar też miały miejsce, w Nowogrodzie Wielkim podobno również składane były z ludzi. Niestety to co chrzescijanstwo wykazało na zawsze pozostanie w domyslach. To tyle co na te.chwilę z głowy
Ostateczne rozwiązanie kwestii Mordorskiej.


Wróć do „Mitologia i wierzenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość