Ubiór: naturalne farbowanie i dozwolone kolory

Bo nie ma głupich pytań są tylko...
Awatar użytkownika
Samboja
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 232
Rejestracja: sob 03 paź 2015, 00:00
Lokalizacja: Ziemia Nowogrodzka/ Górna Ruś

Postautor: Samboja » czw 21 lip 2016, 14:51

No i fajnie. Juz mniej więcej wiem w takim razie, co chciałam wiedzieć. Choć mam jeszcze jedno pytanie. Jak farbowałam len korą dębu, to powstały mi plamy kolorów, w niektórych miejscach wyszła barwa bardzo intensywna. Zdecydowałam sie do kolejnego farbowania namoczyć korę, podgrzać roztwór, a następnie wyjąć korę, żeby nie miała bezpośrednio styczności z materiałem i żeby kolor na całej tkaninie był jednolity. Ale na wyjeździe widziałam, że farbowałyście bez wyciągania surowca. Zastanawiam się, czy można byłoby uniknąć plam pomimo gotowania materiału z korą w garze, może istnieje na to jakiś sposób? Zastanawiam sie po prostu, czy w przypadku innych barwników, mniej intensywnych, nie zawierających w sobie garbników, wyjecie surowca nie spowoduje marnego efektu..

Awatar użytkownika
Arnor
Jarl
Jarl
Posty: 6420
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Lokalizacja: Z Kwitnącego Krzewu Dzikiego Bzu
Kontaktowanie:

Postautor: Arnor » czw 21 lip 2016, 15:00

Większy garnek, więcej wody i częściej mieszać. A jeśli chcesz mieć 100% pewności to zrób roztwór, odsącz surowiec i barw w samej wodzie z kolorem. Ja tak farbowałem owocami bzu i mam jednolity kolor. Swoją starą tunikę zaś, farbowałem tak jak Ty i mam w plamy :/
"Nie ma miękkiej gry"

Awatar użytkownika
Aldis
Starszy Drużynnik
Starszy Drużynnik
Posty: 2228
Rejestracja: wt 24 wrz 2013, 00:00
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Aldis » czw 21 lip 2016, 15:09

Plamy są historyczne :)

Na pewno jeśli będziesz farbować w garze, w którym pływają sobie listki, kora, owocki itd będziesz miała intensywniejszy i trwalszy kolor. Ale to się może wiązać z plamami. Chyba, że będziesz miała wielki gar i będziesz mieszać, tak jak napisał Arnor.

Możesz też po prostu długo gotować surowiec, z którego wyciągasz barwnik, a potem odstawić go. Przemyśl jeszcze motyw że barwnik włożysz w lniany woreczek albo z gazy i tak gotuj to ci się nie będzie wszędzie plątał i dotykał bezpośrednio materiału, a woda cały czas będzie naciągać barwnik.
Odpowiedź na wszystkie Twoje pytania brzmi: NIE
Droga załatwiania spraw i pytań jest prosta: regulamin - forum - piastun - starszyzna - jarl.
www.mojesredniowiecze.blogspot.com

Awatar użytkownika
Samboja
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 232
Rejestracja: sob 03 paź 2015, 00:00
Lokalizacja: Ziemia Nowogrodzka/ Górna Ruś

Postautor: Samboja » czw 21 lip 2016, 15:11

Aha, czyli tak jak myslalam :) ale kto pyta nie błądzi. A jaki garnek najlepszy? Ja mam emaliowany, ale i tak musze iść po wiekszy wiec mogłabym od razu kupić właściwy.

Awatar użytkownika
Jorund
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 940
Rejestracja: pt 04 lut 2011, 00:00

Postautor: Jorund » czw 21 lip 2016, 17:15

Ja barwiłem w takim kotle emaliowanym. Taki jak używały nasze babcie. Zmieścił koc wojskowy i koszule no i można było miąchać. Plus taki ze ma pokrywkę co oszczędza czas i energię. Ma też taką przekładkę ze stali więc następnym razem wykorzystam ją do oddzielania materiału od barwnika 😊 ale to kocioł z czasów komuny. Więc nie wiem czy taki gdzieś znajdziesz.
Ostateczne rozwiązanie kwestii Mordorskiej.

Awatar użytkownika
Samboja
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 232
Rejestracja: sob 03 paź 2015, 00:00
Lokalizacja: Ziemia Nowogrodzka/ Górna Ruś

Postautor: Samboja » czw 21 lip 2016, 17:47

Emaliowany na pewno dostanę. A ten twój to potwornie wielki, czy on zajmuje Ci wszystkie palniki? :zdziwko:

Awatar użytkownika
Jorund
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 940
Rejestracja: pt 04 lut 2011, 00:00

Postautor: Jorund » czw 21 lip 2016, 21:35

Ja palę pod nim w piwnicy. Mam tam piecyk. Ale wydaje mi się że gar musi być duży. Bo wygodniej mieszać. Nic nie wychlupnie itd.
Ostateczne rozwiązanie kwestii Mordorskiej.

Awatar użytkownika
Samboja
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 232
Rejestracja: sob 03 paź 2015, 00:00
Lokalizacja: Ziemia Nowogrodzka/ Górna Ruś

Postautor: Samboja » czw 21 lip 2016, 22:23

No to nie ma innej opcji. Kupuje wielki garnek :)

Awatar użytkownika
Arnor
Jarl
Jarl
Posty: 6420
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Lokalizacja: Z Kwitnącego Krzewu Dzikiego Bzu
Kontaktowanie:

Postautor: Arnor » czw 21 lip 2016, 22:51

Zdecydowanie. Szczególnie jeśli będziesz chciała się bawić w farbowanie więcej niż raz. Wtedy będzie nieodzowny :)
"Nie ma miękkiej gry"

Awatar użytkownika
Jorund
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 940
Rejestracja: pt 04 lut 2011, 00:00

Postautor: Jorund » pt 22 lip 2016, 11:50

A od biedy chłopu, bigosu nagotujesz 😊
Ostateczne rozwiązanie kwestii Mordorskiej.

Awatar użytkownika
Samboja
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 232
Rejestracja: sob 03 paź 2015, 00:00
Lokalizacja: Ziemia Nowogrodzka/ Górna Ruś

Postautor: Samboja » pt 22 lip 2016, 12:47

Spokojnie, biedy nie przewiduje:)

Awatar użytkownika
Jorund
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 940
Rejestracja: pt 04 lut 2011, 00:00

Postautor: Jorund » ndz 24 lip 2016, 11:44

Ale bigos możesz :wink:
Ostateczne rozwiązanie kwestii Mordorskiej.

Awatar użytkownika
Samboja
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 232
Rejestracja: sob 03 paź 2015, 00:00
Lokalizacja: Ziemia Nowogrodzka/ Górna Ruś

Postautor: Samboja » pn 25 lip 2016, 18:49

Słuchajcie, a jeszcze w kwestii kolorów - zastanawiam sie jakie nici najlepsze sa do lnianych krajek. Zadaje to pytanie tutaj, bo ewentualnie zastanawiam sie nad zakupem dużej ilości w naturalnym kolorze i dofarbowywanie na wybrane kolory. Ale tu pojawia mi sie kilka pytań - próbowałam farbować dratwe korą dębu i wyszła wielka lipa.. Po pierwsze kolor w ogóle sie nie przyjął, podejrzewam ze z powodu jakiś związków, którymi wydaje mi sie ze nabłyszczają te dratwy ( jakieś woski czy bogowie wiedza co...). Po drugie nie farbowałam dużo a i tak wszystko sie tak masakrycznie splatało, ze całość wyładowała w koszu. Czyli pytanie - jaki len najlepszy na krajki? I czy znacie metody farbowania tych nici czy brać farbowane? Jak tak to gdzie je dostać?

Awatar użytkownika
Aldis
Starszy Drużynnik
Starszy Drużynnik
Posty: 2228
Rejestracja: wt 24 wrz 2013, 00:00
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Aldis » pt 26 sie 2016, 13:01

Nie ma specjalnej metody farbowania lnianych nici. Generalnie len bardzo słabo łapie kolor więc musisz się z tym liczyć :)

Ja kupuje kolorową dratwę. Bo takie nitki, którymi szyjemy są za cienkie
Odpowiedź na wszystkie Twoje pytania brzmi: NIE
Droga załatwiania spraw i pytań jest prosta: regulamin - forum - piastun - starszyzna - jarl.
www.mojesredniowiecze.blogspot.com


Wróć do „Pytania od kandydatów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość